Wyrusz na pielgrzymkę!

„Krok, krok, za krokiem krok, sił brak, bo długi szlak…” – kto z nas nie podążał szlakiem pielgrzymkowym na Jasną Górę? Skarpetki w sandałach, na stopach bąble, na twarzy i rękach opalenizna pielgrzymkowa, a w ręku różaniec drewniany czy plastikowy – mniejsza o to! Najważniejsze, że dla wielu to przygoda życia.

Pielgrzymkowy dzień


Weterani chodzą nawet nie kilkanaście, ale i kilkadziesiąt razy. W wózkach dziecięcych rozpierają się maluchy, narzeczone sprawdzają, czy wybranek serca to naprawdę ten, gitarzystki zawzięcie śpiewają aż do zdarcia gardła, porządkowi wołają: „Lewa wolna!” albo „Dobijamy, dobijamy!”, flagi powiewają, głośniki czasem działają, a czasem szwankują. Na pełnych słońca wiejskich drogach wystają gospodarze z wodą mineralną, kawą, twarogiem własnej roboty i pysznym ciastem. Równemu marszowi towarzyszy modlitwa. O co się modlą, przebierając drewniane paciorki różańca? Czyje intencje niosą? Za co chcą podziękować? Przekonasz się, jeśli sam wyruszysz na pielgrzymkowy szlak.

Pielgrzymkowa historia


Najstarsza piesza pielgrzymka na Jasną Górę wyruszyła z Warszawy 6 sierpnia 1711 roku. Najdłuższa pielgrzymka to kaszubska – pątnicy wyruszają z Helu i w ciągu 19 dni przemierzają 640 km. Najliczniejsza grupa od lat wychodzi z diecezji tarnowskiej, a liczba zrzeszonych na niej pielgrzymów sięga 11 tysięcy. Co roku przed oblicze Czarnej Madonny przybywa w sierpniu 250 tys. osób.